Często słyszę zarzuty, ze moja religia się nie zmienia, nie dostosowuje do świata, który wciąż "idzie na przód". Przez co jest "zacofana". Ale czy naprawdę tak jest?
Uważam niezmienność islamu za dowód jego boskiego pochodzenia. Bóg dal nam religie, według której możemy żyć w każdym miejscu i czasie. W każdych warunkach. W Dniu Arafah objawił On Swojemu Prorokowi, pokój z Nim: "Dzisiaj udoskonaliłem dla was wasza religie i obdarzyłem was w pełni Moja dobrocią; wybrałem dla was islam jako religie." (Koran 5,3).
Te słowa niezmiennie wywołują we mnie wzruszenie.
Dobry Bóg udoskonalił religie po to, byśmy nie musieli błądzić po omacku. Dal nam doskonały, niezmienny islam, by pomóc nam iść do Domu i żyć tu na ziemi, poprzez wieki.
Islam nie musi się zmieniać, ponieważ dzisiaj, tak samo jak i za czasów Proroka, pokój z Nim, możemy żyć według jego doskonałych praw i nie tracić niczego dobrego z życia.
Jeśli religia musi się dostosować do życia ludzi, do ich poglądów; zmieniać swoje prawa lub nawet teoretyczne podstawy, czy naprawdę może ona pochodzić od Boga? Dla mnie jest to bardziej świadectwem jej "ludzkiego" charakteru.
Jadąc do pracy minęłam ciężarówkę dostawcza z pieczywem Hovis. Widniał na niej napis: "Hovis. As good today as it's always been."* I własnie o to chodzi. Jeśli wciąż musimy dodawać nowe składniki, tworzyć nowe, ulepszone formuły o czym to świadczy? Ze to, co było wcześniej, nie było dostatecznie dobre. I może to, co mamy teraz, nie jest dobre, za rok lub dwa będzie potrzebowało "ulepszenia". Czy dobry Bóg dałby nam coś, co nie jest dostatecznie dobre? Czy doskonały Bóg dałby nam niedoskonałą religie?
Uważam, ze nie.
*Hovis. Tak dobry dziś, jakim był zawsze.
Wspaniałe!
OdpowiedzUsuńmadre slowa :)
OdpowiedzUsuń